Aktualności, Relacja

Hikari – festiwal światła i konwent m&a w jednym [30.08-01.09.19] – relacja

W przedostatni dzień września na Poznań spłynęło światło, co oznaczało tylko jedno – rozpoczęcie pierwszej edycji festiwalu światła znanego pod nazwą Hikari (z jap. „światło” – przyp. red.). Sam konwent był organizowany przez Contrust, czyli grupę fanów, która w ciągu tego roku wyryła znaczny wpływ na scenę fandomową w zachodniej części Polski i nie tylko. 

Wspomniane wcześniej światło lub jak kto woli słońce, dawało się dość mocno we znaki, szczególnie w pierwszej atrakcji każdego udanego konwentu, czyli kolejconie. Już pierwszy rzut oka na kolejkę rozwiał wszelkie wątpliwości, że na Hikari w najlepszym przypadku zobaczymy maksymalnie 400-500 osób. Organizatorzy nie podali jeszcze oficjalnych danych, ale myślę, że ponad pół tysiąca osób spokojnie trafiło na konwent. Zresztą na samym wydarzeniu na Facebooku swój udział potwierdziło ponad 500 osób, a zainteresowanych konwentem było od 2400 do 2500 użytkowników wspomnianego portalu społecznościowego. Ostatecznie wszystko wskazuje, że liczba uczestników oscylowała w okolicach 900. Przyznać należy, że oczekiwanie w kolejce zabrało nieco czasu i energii, ale był to jeden z niewielu mankamentów. Drugą niedogodnością w pewnym momencie okazał się sleep-room i jego zapełnienie, ale rozbicie go na kilka sal przyniosło oczekiwany skutek i ostatecznie każdy odnalazł swój kawałek podłogi.

Contrust nie kryje się z wyznawaniem zasady „od fanów dla fanów”, dlatego duża część atrakcji była prowadzona przez konwentowych weteranów. Niewątpliwie siłą Hikari było zaplecze organizatorów, czyli Confamili – grupy sympatyków Contrustu, która wielokrotnie wspierała inne konwenty. Hikari starało się celować w różne grupy odbiorców i zaskakująco udało im się to. Dzięki temu mieliśmy okazję poznać dość szeroki zakres fandomu – od starych wyjadaczy do młodego fandomu, który dopiero rozpoczyna swoją przygodę z mangą i anime. Zresztą sam program również był do tego dostosowany – od trudnych konkursów i prelekcji o historii do wioski Naruto oraz strefy integracyjnej. 

Sam program imprezy nie wyróżniał się specjalnie. Do dyspozycji uczestników zostały oddane dwie sale z prelekcjami oraz konkursami. Do tego działały także sale gier planszowych, konsolowych oraz muzycznych. Spory plus daję za urządzenie do VR, które nieczęsto jest spotykane na mniejszych konwentach, dzięki czemu Beat Saber cieszyło się sporym zainteresowaniem. Osobną salę otrzymała Wioska Naruto, która coraz częściej zaczyna się pojawiać na konwentach a wraz z nią nostalgia do megahitu o ninjach. Własne miejsce miała również część warsztatowa. Na głodnych uczestników oczekiwało meido cafe, i tam ustawiła się długa kolejka. Nie zawiodła również strefa wystawców, oferująca swoje fandomowe towary. Ostatnim miejscem, do jakiego trafialśmy był Ogród Asobi, czyli strefa integracyjna położona na szkolnym ogródku i schowana pośród drzew. Program strefy integracyjnej został uszczuplony przed konwentem z obawy przed nadchodzącymi burzami, ale ostatecznie to światło wygrało.

Pięć najpopularniejszych atrakcji Hikari 2019:
(Operując na danych z aplikacji konwencik oraz własnych obserwacjach autora)

5. Speed-dating – Ewidentny wygrany strefy integracyjnej i atrakcja, która była mocno okupowana przez młodszy fandom. Kolejne wydarzenia pokazują, że konwencja speed-datingu sprawdza się świetnie jako inicjatywa integracyjna, szczególnie dla uczestników, którzy jeszcze nie do końca mają umiejętności poruszania się po konwentach. Samą atrakcję obserwowałem zaledwie przez chwilę, ale robiła ona wrażenie bardzo dobrze przygotowanej i było widać, że organizatorzy mocno zaangażowali się w jej tworzenie.

4. Jeden z dziesięciu – fandom edition – Kolejny przykład na to, że przenoszenie znanych teleturniejów na konwentowe warunki przynosi świetne skutki. Ponad 3 chętnych na jedno miejsce w turnieju podkreśla, jakim zainteresowaniem cieszyła się rywalizacja w tym formacie. Pytania dotyczyło wszystkiego, co może mieć jakikolwiek związek z wydarzeniem. Od dotyczących anime i mangi, poprzez kulturę i historię Japonii, a kończąc na pytaniach o konwentach i zachodnich animacjach. Warto pamiętać, że główną nagrodą był samochód.

3. WTF Anime – Najdziwniejsze tytuły – Atrakcja, którą niestety przespałem… Prelekcja Adrianny „LoboTaker” Jaźwińskiej przyciągał zainteresowanie już samym tytułem i dla wielu była pożegnaniem z tegorocznym Hikari. Dodatkowo znaczenie miała też osoba samej prowadzącej, która na swoim kanale na Youtube ma ponad 2000 subskrypcji i jest osobą rozpoznawalną w fandomie.

2. Waifu Wars X – główna eksportowa atrakcja ConFamilii. Wojna waifu zwiedziła w ciągu roku wiele konwentów w Polsce, ale ostatecznie jubileuszowa edycja musiała się odbyć podczas Hikari. Jak sami organizatorzy informują, „Z internetowych czeluści przybywają legendy mangowego fandomu – waifuiści. Niczym średniowieczni rycerze zadeklarowali oni miłość damie swojego serca.” Tym samym uczestnicy mogli oglądać starcie tych „fandomowych rycerzy.” Podstawowa zasada – brak zdjęć. Chcecie się przekonać, czym jest Waifu Wars? Obserwujcie programy nadchodzących konwentów.

1. Gala Cosplay – pierwsze miejsce nie było w żaden sposób zaskoczeniem. Hikari było kolejnym konwentem, w którym to właśnie rywalizacja cosplayerów biła rekordy popularności. Szkoła Łejery, czyli miejsce konwentu, miała jedną olbrzymią zaletę – prawdziwą scenę teatralną. To miejsce właśnie dało uczestnikom okazję na „podrasowanie” swoich występów, dzięki czemu sam konkurs stał na bardzo wysokim poziomie. Ostatecznie rywalizację wygrał główny faworyt, czyli Quell Crafts, którym tym razem zaprezentował strój Dovahkiina z The Elder Scrolls. Dodatkowo jednym z sędziów był Piotr „Prezes” Derkacz, czyli ojciec założyciel Pyrkonu.

Hikari oceniam bardzo pozytywnie. Ekipa z Poznania stanęła na wysokości zadania, przygotowując konwent stojący na wysokim poziomie pod względem atrakcji oraz marketingu. Dodatkowo sam conplace w szkole teatralnej był świetnym miejscem do organizacji konwentu latem, w dużej mierze ze względu na sporej wielkości ogród oraz park, w którym cosplayerzy mogli pozować do zdjęć. Poznań ponownie pokazał, że nowy fandom uwielbia cosplaye i dzięki temu mogliśmy widzieć sporo młodych uczestników w fantastycznych przebraniach z komiksów i seriali animowanych. Pozostaje oczekiwać nam tylko na kolejny festiwal światła, który odbędzie się już w przyszłym roku w lipcu.