Relacja

Animecon Halloween Edition [26-27.10.19] relacja

W ostatni weekend października w Szkole Podstawowej nr 11 im. Dezyderego Chłapowskiego w Poznaniu odbyła się 3. edycja najbardziej upiornego konwentu w kalendarzu fandomowym, a mianowicie AnimeCon Halloween 2019.

Dwudniowa impreza przyciągnęła naprawdę wielu spragnionych wrażeń fanów popkultury japońskiej, wydzielona organizatorom część szkoły pękała w szwach przez prawie cały czas trwania konwentu. Już od godziny 10.00 w sobotę można było dostrzec sporo młodych osób czekających na wejście na teren szkoły w strojach swoich ulubionych postaci z anime. Po drobnym zamieszaniu przy akredytacji każdy z uczestników otrzymał identyfikator, opaskę uprawniającą do swobodnego wchodzenia na teren konwentu oraz informator z mapą i atrakcjami.

W głównym holu na parterze szkoły znajdował się jeden z dwóch sleeproomów oraz Main Room, w którym odbywała się główna atrakcja konwentu – konkurs cosplay (w którym kilka dziewczyn z zaprzyjaźnionej z nami grupy ShinobiLaczki zdobyło wyróżnienie, gratulujemy!).

Podczas konwentu można było zobaczyć cosplay’owe gwiazdy – Dorian Makbeth, który prezentował swoje doświadczenie w tworzeniu strojów, Kairi in Cosplayland – grupa działająca od 10 lat, mająca ugruntowaną pozycję na polskiej scenie fandomowej, Miko Cosplay – cosplay’erka z 6-letnim stażem czy w końcu „konwentowy girlsband” śpiewający utwory z serii Love Live – Milky Way Heroes.

Po przeciwnej stronie sleep’a i main’a mieliśmy zaś Maido Cafe, gdzie urocze kelnerki podawały gościom ciepłe posiłki oraz kawę. Na terenie konwentu można też było napić się bubble tea (serwowanej m.in. w zestawach odzwierciedlających tzw. Pokemony-startery: Pikachu, Charmander, Bulbasaur i Squirtle) i matcha latte oraz spróbować japońskich smakołyków – dangodorayaki.

Przed szkołą spragnieni i głodni konwentowicze mogli też skosztować potraw znanego i lubianego polsko-japońskiego małżeństwa z Yaki Kingu, serwującego okonomiyaki – czyli smażony placek z kapustą w kilku wariantach (na który popyt był tak wielki że Daniel i Yumiko postanowili sprzedawać okonomiyaki tylko w połówkach), kakigori – czyli kruszony lód z mleczkiem i owocowym syropem, onigiri – kanapki ryżowe w różnych smakach czy w końcu zupę miso.

Kontynuując przechadzkę po szkole mogliśmy skusić się na stoiska wystawców. Sprzedawano figurki zwykłe i Funko Pop, poduszki, słodycze, pluszaki i wiele innych gadżetów – wybór był naprawdę imponujący.

W Sali Warsztatowej odbywały się atrakcje manualne: od lekcji języka japońskiego dla początkujących (Takeniutki), tworzenia cosplay’ów (Yanagi, Liv), origami (Dorigami), spotkania z improwizacją teatralną (Uwo) po warsztaty rysowania chibi (Reosia).

W sali obok można było spotkać kolejną gwiazdę konwentu – Nano Karrin, specjalizującą się w fandubbingu. W ich sali można było uczestniczyć w warsztatach tekściarskich, wolnym dubbingowaniu oraz warsztatach wokalnych.

Na AnimeConie uczestnicy mieli też okazję zwiedzić Wioskę Naruto przygotowaną przez grupę Konoha Project. Znajdowało się tam ukochane przez fanów tej kultowej serii Ichiraku Ramen wraz z panelami wzorowanymi na programach rozrywkowych takich jak Masterchef czy Jaka to melodia. W tej sali można było też zdać maturę z Naruto, a o godz. 22:00 w sobotę potańczyć przez dwie godziny podczas Konoha Disco.

Pierwsze piętro było najbardziej „zagęszczonym” miejscem jeśli chodzi o wykłady i atrakcje. Do dyspozycji konwentowiczów były dwie Sale Panelowo-Konkursowe oraz kilka szkolnych klas, gdzie można było odwiedzić grupy fandomowe: stronę anime24.pl, Animelogię, Contrust  Ogarniętych Mangowców. I właśnie tutaj chciałbym się zatrzymać. W sali poznańskiego Contrust’u duży udział miał Szczeciński Klub Azji.

Sześcioro członków SKA, tj. autor niniejszej relacji Jonasz „Andromeda no Pyras” Pyrka, Gabriela „Gabrietta” Gryta, Mariusz „Maryushi-san” Kozłowski, Maria „Maiika” Zielska, lunax  i nasz klubowy koordynator do spraw wyjazdów konwentowych Robert „Seerees” Bilski spędziło pod okiem Fabiena „Suchara” Sachy bardzo miłe dwa dni.

 

Jonasz prowadził Halloweenowy konkurs grozy, w którym zaprezentował pytania z najbardziej popularnych anime i mang „z dreszczykiem” oraz przedstawił „potwory z Polonii 1” i wprowadził nowicjuszy w świat Ulicznego Wojownika czyli popularnego Street Fightera.

Gabrietta w stroju urodziwego Totoro wprowadziła Nas w magiczny świat Studia Ghibli. Podczas prelekcji opowiedziała o historii założenia Studia oraz poruszyła niekiedy trudną problematykę filmowych dzieł Hayao Miyazakiego i Isao Takahaty.

Maiika w sobotę korzystała z konwentu w stroju zombie-pielęgniarki, a podczas wieczornej prelekcji opowiadała kilku przybyłym ARMY o kulturze i społeczeństwie Korei Południowej zawartych w twórczości BTS. W niedzielę zakończyła też działalność sali Contrustu prowadząc dwugodzinny panel o seiyuujapońskich aktorach głosowych.

Seerees prowadził bardzo ciekawy panel o bombie atomowej w anime oraz konkurs Trapówka, w którym uczestnicy musieli rozpoznać czy dana postać z anime jest dziewczyną czy chłopakiem (a w celu zdobycia dodatkowych punktów można też było podać z jakiej serii dana postać pochodzi).

Maryushi-san, Gabrietta i Jonasz pełnili też rolę klubowych fotografów, a lunax przygotowywał fotorelację z konwentu dla portalu shrimps.pl.

Byliśmy bardzo usatysfakcjonowani naszymi prezentacjami, po których chęć współpracy z nami zaoferowała Grupa Fantasmagoria z Gniezna, pytając o pomoc przy organizowanym przez nich konwencie w lutym 2020.

Przechodząc do kolejnych pomieszczeń, warto wspomnieć o stałym współpracowniku polskich konwentów, czyli UltraStar Tournament Association (w skrócie UltraStar T.A.) oraz strefie gier muzycznych. Na drugim piętrze znajdowały się też sale z grami planszowymi i konsolowymi. Wołano „Kto żyw ten do kostki lub pada!”, a gry takie jak Naruto Ultimate Ninja 4, Tekken 6 i 7, wyścigówki czy różnorodne gry strategiczno-logiczne to tylko niektóre atrakcje tych sal.

Podsumowując, AnimeCon Halloween 2019 był imprezą udaną. Mimo iż pojawiały się drobne wpadki organizacyjne, których nie da się uniknąć, to wszechobecny klimat grozy wynagradzał niedogodności i zapewniał dobrą zabawę.

Do zobaczenia za rok!