Publicystyka

Isekai dla dziewczyn – recenzja anime

Nie da się ukryć, że ostatnie 5 lat historii anime w dużej mierze należało do gatunku isekai, w którym główny bohater przenosi się do/odradza się w magicznym świecie i rozpoczyna w nim nowe życie pełne przygód. Większość takich serii opierała się na tym samym schemacie – główny bohater, najczęściej przeciętny licealista, w poprzednim życiu jest nieudacznikiem, a w świecie fantasy jest najsilniejszą postacią, bez problemu rozwiązuje problemy napotkanych mieszkańców i kradnie serca wielu dziewczyn, które walczą o jego względy. Czasami pojawiało się anime, które przełamywało ową strukturę i starało się wnieść do gatunku coś nowego. Dla przykładu można wymienić Isekai Shokudou, w którym zamiast walk z potworami przedstawiciele różnych magicznych gatunków stworzeń i postaci odwiedzali małą restaurację w Tokio i rozkoszowali się w niej przepysznymi japońskimi potrawami, czy Outbreak Company, gdzie główny bohater przeniósł się do świata fantasy, aby uczyć jego mieszkańców o japońskiej popkulturze otaku. Seria, której przyjrzymy się dzisiaj – Otome Game no Hametsu Flag shika nai Akuyaku Reijou ni Tensei shiteshimatta – również należy do takich perełek.

Tytuł niniejszego anime można przetłumaczyć na polski jako „Odrodziłam się w grze otome jako czarny charakter – wszystkie ścieżki prowadzą do mojego fatum” (jest on też skracany do HameFura, aby ułatwić dyskusję wśród fanów, ja również będę używać tego skrótu). Zarys fabuły przedstawia się następująco: główna bohaterka, Katarina Claes, jest jedyną córką księcia królestwa Sorcier. W wieku 8 lat pewnego dnia potyka się i uderza głową w grunt, przez co wracają do niej wspomnienia z poprzedniego życia. Okazuje się, że była ona otaku, która zginęła w wypadku samochodowym w wieku 17 lat i odrodziła się w świecie swojej ukochanej gry otomeFortune Lover – jako Katarina Claes, główna rywalka protagonistki, która w każdym zakończeniu zostaje wygnana z królestwa lub zabita. Od tej pory Katarina musi wykorzystywać swoją znajomość fabuły gry aby zmienić bieg wydarzeń i pokonać swoje przeznaczenie.

Otome game to gatunek japońskich gier wideo, najczęściej visual nowelek, skierowanych do młodych i nastoletnich dziewczyn, koncentrująca się na rozwijaniu relacji z kilkoma przystojnymi młodzieńcami (ścieżka relacji z każdym z nich, tzw. route, przy dobrym zakończeniu kończy się wyznaniem miłosnym i wstąpieniu w związek romantyczny). Bardzo często, aby jeszcze bardziej uatrakcyjnić grę, owym młodzieńcom swojego głosu użyczają popularni seiyuu. Nie inaczej jest w przypadku Fortune Lover. Jej fabuła jest usytuowana w prestiżowej akademii magii i toczy się wokół Marii Campbell – zwykłej dziewczyny, która włada magią światła – oraz jej 4 potencjalnych wybranków serca:

  1. Geordo Stuart – trzeci syn króla królestwa Sorcier, narzeczony Katariny, który pod przykryciem czarującego, anielskiego uśmiechu kryje swoją sadystyczną naturę. W tę rolę wcielił się Aoi Shouta
  2. Alan Stuart – młodszy bliźniak Geordo, ma kompleks niższości wobec brata, gdyż całe życie był do niego porównywany. Potrafi pięknie grać na pianinie. Zagrał go Suzuki Tatsuhisa.
  3. Keith Claes – przybrany młodszy brat Katariny, pochodzi z dalszej gałęzi rodu Claes. Potrafi władać potężną magią ziemi, jednak całe życie był odtrącany przez swoją rodzinę, przez co czuł się bardzo samotny. Głosu użyczył mu Kakihara Tetsuya.
  4. Nicole Ascart – syn premiera, przyjaciel Geordo i Alana z dzieciństwa. Duży introwertyk, potrafi władać magią wiatru. Zagrał go Matsuoka Yoshitsugu.

Grupę bohaterów tego anime dopełniają Sofia Ascart – młodsza siostra Nicole’a, która uwielbia czytać książki, Sirius Dieke – przewodniczący szkolnej rady uczniowskiej władający czarną magią, oraz Mary Hunt – narzeczona Alana, która pasjonuje się ogrodnictwem.

HameFura co prawda jest anime isekai, ale patrząc na nią wyłącznie przez pryzmat isekai można się nieźle rozczarować, gdyż HameFura również wpisuje się w schemat, o którym wspominałam na początku recenzji (chociaż jest to pierwsza seria isekai jaką oglądałam, w której główny bohater jest dziewczyną). Tak naprawdę głównymi gatunkami, do których można ją zakwalifikować to komediareverse harem (choć trochę nietypowy, gdyż w skład tego haremu wchodzą przedstawiciele obu płci, czego widzowie raczej się nie spodziewali). W HameFura romans stoi na podobnym poziomie, co w Uta no Prince-sama Maji Love 2000%. W trakcie rozwoju fabuły, gdy Katarina sabotuje różne eventy, które w normalnych okolicznościach zbliżyły by Marię do któregoś z wybranków, nieświadomie zaraża wszystkich swoją szczerością, zwariowanym charakterem i pozytywną energią, przez co wśród innych bohaterów rozwijają się uczucia romantyczne skierowane do Katariny. Niestety Katarina, tak jak 90% głównych bohaterów haremówek, nie zdaje sobie w ogóle sprawy z uczuć innych, co niektórych fanów serii irytuje, innych bawi. Wszyscy członkowie haremu trzymają się też wzajemnie w ryzach i pilnują, aby nikt nie wyszedł przed szereg, więc tak naprawdę w tym wątku jest bardzo mało rozwoju. Główna siła HameFury tkwi w Katarinie, którą fani czule nazywają Bakarina (od złączenia japońskich słów baka, znaczącego „głupi” oraz Katarina – imienia bohaterki – przyp. red.), i w komedii, którą generuje jej postać. 

Jak można się domyślić po długości tytułu, materiałem źródłowym tego anime jest light nowela (autorstwa Yamaguchi Satoru), chociaż istnieje też wersja mangowa, którą w Polsce rozpoczęło publikować wydawnictwo Waneko. HameFurę emitowano w dobiegającym właśnie końca wiosennym sezonie anime (odcinki nadawano w niedziele o 1:30 w nocy). Wyprodukowało ją studio Silver Link, które ma na swoim koncie kilka przeciętnych serii isekai oraz całą gamę tzw. „popkorniaków” – anime lekkich i przyjemnych, które można włączyć dla relaksu po ciężkim dniu w szkole czy pracy. HameFurę również zaliczyłabym do właśnie takich serii. Nie jest to anime najwyższych lotów, ale uważam, że warto je sobie włączyć i pośmiać się z wybryków Katariny i jej różnych planów jak pokonać każdą „flagę zagłady”. Animacja również wyglądała standardowo i dość przeciętnie, ale projekty postaci są bardzo ładne, a paleta użytych kolorów jest przyjemna dla oka.

Jestem osobą, która zwykle przewija openingi w sezonowych anime, jednak w tej serii tego nie robiłam. Czołówkę „Otome no Route wa Hitotsu janai!” za każdym razem przyjemnie mi się oglądało, więc zamieszczam ją poniżej:

Jeśli chodzi o moje osobiste odczucia to gdy dowiedziałam się o istnieniu HameFury przeglądając rozkładówkę wiosennego sezonu anime, koncepcja isekai skierowanego do fanów płci żeńskiej, zarys fabuły oraz obsada aktorska bardzo mnie podekscytowały. Jednakże pierwsze kilka odcinków, które skupiają się na dzieciństwie Katariny i kładą fundament pod rozwój fabuły, niezbyt mi się podobało, ale gdy akcja przeniosła się do akademii magii bardzo polubiłam to anime. Sama Katarina na początku też mnie trochę drażniła, gdyż odnosiłam wrażenie, że ona wszystkich manipuluje, jej uczucia nie są szczere i że traktuje innych przyjacielsko i dobrze tylko po to, żeby uniknąć własnej zguby, ale z biegiem czasu to też się zmieniło i było widać, że jej szczerze zależy na innych. Jestem dużą fanką wszystkich seiyuu, którzy grali męską część kasty bohaterów, więc słuchanie ich głosów w tej serii sprawiało mi wiele przyjemności. Pod koniec serii pojawił się wątek lekko dramatyczny, który był bardzo przewidywalny i spotkałam się z identycznym zabiegiem w innej serii reverse harem, ale mimo wszystko było to dobre podsumowanie za co każda postać kocha i docenia Katarinę i można powiedzieć, że jestem za niego wdzięczna. Kilka dni przed publikacją niniejszej recenzji kupiłam pierwszy tom mangi, o którym wspominałam wcześniej, i uważam, że jest on warty swojej ceny, mogę go śmiało polecić wszystkim osobom, które mój artykuł zachęcił do zapoznania się z HameFurą.

Po emisji ostatniego odcinka w japońskiej telewizji pojawiła się informacja o drugim sezonie, który zostanie wydany w przyszłym roku. Część fanów uważa, że jest on niepotrzebny, bo pierwszy sezon stanowi dobrą zamkniętą całość, ale osobiście jestem ciekawa jak historia się dalej potoczy i jak Katarina sobie poradzi z przyszłymi wydarzeniami, o których nie ma bladego pojęcia, gdyż nie było ich w grze. Otome Game no Hametsu Flag shika nai Akuyaku Reijou ni Tensei shiteshimatta można legalnie obejrzeć z angielskimi napisami w serwisie Crunchyroll.

Źródło grafiki w nagłówku: Crunchyroll