Publicystyka

Origami wokół nas: część II – natura i sztuka

 

Czy zastanawialiście się kiedyś co origami ma wspólnego z naturą? Jeśli przyjrzymy się życiu wokół nas to dostrzeżemy, że cały świat pakuje i składa. Brzmi znajomo? Zgięcia umożliwiają upakowanie dużej powierzchni w małej przestrzeni. Przykładów nie musimy szukać daleko, wystarczy popatrzeć na rośliny. Podczas ich wzrostu z malutkich pączków rozwijają się upakowane w nich liście i kwiaty.

Ciekawym przypadkiem jest buk. Na Uniwersytecie Harvarda prof. Maha Dewan bada pączki buka, w których liście są upakowanie w kształt tzw. złożenia Miura. Liście nawet po rozłożeniu zachowują wzór harmonijki na swojej blaszce.

Liść buka

Z kolei wśród owadów popularną praktyką jest złożenie swoich skrzydeł wzdłuż tułowia, by następnie rozwinąć je w locie. Chowają one często w ten sposób mniejsze wewnętrzne delikatne skrzydełka pod grubą zewnętrzną warstwą pancerza. Idealnym przykładem jest rohatyniec tajlandzki czy zwykła biedronka.

Biedronka

Nasz organizm także tworzy naturalne fałdy, aby zwiększyć powierzchnię. Nasze jelita, które wypełniają jamę brzucha mają 4-6 metrów długości. Dodatkowo, obecne od wewnątrz mikrokosmki jelitowe zwiększają powierzchnię wchłaniania pokarmu. Kolejnym przykładem jest nasz mózg. Podczas jego wzrostu tworzą się naturalne fałdy kory mózgowej. Umożliwia to wypełnienie jamy czaszki bez ryzyka jej rozerwania. Płaski mózg zająłby dużo więcej miejsca.

W origami możemy także odnaleźć odzwierciedlenie praw fizyki. Biruta Kresling, która jest projektantką origami pokazuje tego dwa przykłady. Jeśli nawiniemy kawałek papieru na dwie rury i z odpowiednią siłą przekręcimy w obie strony, to otrzymamy idealne zgięcia tworzące kształt skośnej harmonijki (ponownie fragment złożenia Miura). Z kolei papierowy stożek potraktowany z góry ciężką książką zegnie się do środka tworząc wzór dolnej strony rozwiniętej szyszki, ukazując spiralną i naturalną formę wzrostu.

A co ze sztuką? Jeśli się dobrze rozejrzycie to na pewno w waszym otoczeniu znajduje się jakiś budynek, który odbiega swoim wyglądem od pozostałych. Współcześni projektanci stawiają na coraz nowocześniejszy design. Budynki, altanki czy zadaszenia nie są już proste, a coraz częściej mają zgięcia, wpuklenia i kanciaste formy. Jeśli będziecie w Szczecinie to przyjrzyjcie się naszej Filharmonii, nowemu wieżowcowi Hotelu Dana czy budynkowi Nanotechnologii ZUT, znajdującym się przy al. Piastów.

Oprócz wielkiej architektury, także drobna sztuka jak i dekoracje do naszych domów,  np. wazony i lampy mają często geometryczne kształty. Bardzo popularne stały się ostatnio rzeźby z papieru. Ich twórcy, tacy jak Li Hongbo sklejają ze sobą tysiące kart papieru, by wyrzeźbić w powstałej kolumnie rzeźbę, którą w dowolnym miejscu można rozciągnąć. Oczywiście z samego klasycznego origami także powstają dzieła sztuki. Znana origamistka Tomoko Fuse z płaskiej kartki tworzy niecodzienne, widowiskowe i bardzo złożone obiekty. Możemy je podziwiać na wielu wystawach i w wydanych przez nią książkach.

Dekoracyjny wazon

Nie tylko twórcy i architekci pochylili się nad techniką origami. Jej zastosowań poszukuje także wielu naukowców na całym świecie. O tym i wspomnianym złożeniu Miura dowiecie się już wkrótce w części trzeciej. Zapraszam!